poniedziałek, 18 stycznia 2010

A wracając do najniebezpieczniejszych fiest...

  ...to w ostatnią niedzielę stycznia, w odległym o kilkadziesiąt kilometrów od Barcelony miasteczku El Puig, podczas uroczystości ku czci św. Pedro Nolasco, zgromadzonych obrzuca się zdechłymi szczurami. Jechać...?

10 komentarzy:

abnegat.ltd pisze...

...ale może nie fotoreporterów? Jakby tak czapeczke jaką wskazującą niezbicie że tu miotać nie należy - to tak. Ale jak masz dostać zdechlakiem - a jeszcze się nie daj Panie trafi rozpływny - w Nikona to nie ;D

(KK) pisze...

One chyba świeże są. Ale co to za pociecha.
W Canona ;)))

I.nna pisze...

Mnie się słabo robi na samą myśl...
Nie, nie jechać.

Zadora pisze...

Jechać, jechać, maskę szermierczą pobrać z wypożyczalni i jechać. Skąd oni ich tyle biorą, żeby całe miasteczko nimi rzucało? I właściwie to o coooo chodzi?

(KK) pisze...

Nie wiem, waham się. Niby ciekawość mnie pędzi, ale z drugiej strony martwy szczur to nie jest jednak landrynka. Jakoś tak obrzydliwie i na dodatek dręczą biedne zwierzątka...
A o co chodzi? Yyy, no właśnie mam wrażenie, że oni do końca sami nie wiedzą o co chodzi. Ponoć to na pamiątkę wielkiego sprzątania miasta po wypędzeniu Saracenów. Ale na mój gust to się jakoś bardzo kupy nie trzyma.

green_emili pisze...

Jechać.

Ubrać kombinezon.

Maskę.

Kask.

I pokazać uziemionym w Polandzie jak było.

Pozdrawiam.

:)

abnegat.ltd pisze...

...moze w telewizji bedzie relacja...
...?...

Tak na marginesie, dobrze ze im ta zaraze szczury rozniosly. Strach pomyslec czym by sie obrzucali gdyby to byly krowy :[]

Anonimowy pisze...

Baca wahał się z powodów całkiem uzasadnionych.

(KK) pisze...

Matko, Abi, rozłożyły mnie te krowy :D
A baca wciąż się waha (i rozgląda za maską).

maya pisze...

pewnie ze jechac i sprawdzic, czy na prawde sa to zdechle szczury. Bo moze uzywaja takich plastykowych?